Skuteczna burza mózgów – 8 zasad, które wspierają kreatywność

W obecnych czasach dominuje “histeria kreatywności”. Jak zauważa niemiecki socjolog Andreas Reckwitz – Nic nie determinuje naszej obecnej kultury tak bardzo, jak kreatywność. W dzisiejszych czasach każdy chce i powinien być kreatywny. To zarówno pożądanie, jak i przymus. Problem z kreatywnością jest taki, że obecna presja zniekształca jej oryginalność i ulotność. Nie istnieje jeden, uniwersalny wzorzec tej umiejętności. Każdy z nas jest twórczy – oczywiście na swój własny sposób. Istotną cechą jest tutaj wspomniana wcześniej chwilowość. Jako że kreatywność jest czymś bardzo ulotnym i zależnym od warunków, w obecnych czasach powstaje cała masa warsztatów, kursów i technik, które próbują wzbudzić twórcze myślenie. W trakcie poszukiwań esencji kreatywności, natrafiamy też w końcu na strukturę. Pytanie tylko, czy coś tak nieuchwytnego może mieć ramy? Czy nadając zasady pracy twórczej  możemy przywołać wenę i zagwarantować pomysły z kategorii WOW? 

Związek kreatywności z regułami jest trudny. W facebookowym statusie tej relacji z pewnością zobaczylibyśmy “to skomplikowane”. Zasady mogą być w końcu dla twórczego myślenia  najlepszymi kompanami, którzy pomagają dotrzeć do wymarzonego celu. Niestety jednak bardzo często okazują się być kubłem zimnej wody dla naszej pasji. Obłożenie kreatywnego myślenia zbyt dużą ilością zasad i harmonogramów, może zabić spontaniczność i stworzyć z procesu rutynowe zadanie. Wpływ na twórczość ma także poziom powtarzalności w naszym życiu codziennym. Tim Brown podczas Festiwalu Idei w Aspen (2015r.) podkreślał, że to rutyna sprawia, że nie jesteśmy wystarczająco kreatywni, bo powoduje, że przestajemy zadawać pytania”.

Wszystko kręci się więc wokół równowagi. Jak być skoncentrowanym, nie wpadając w stagnację? Jak wdrożyć do swojej pracy dyscyplinę, nie będąc zbyt legalistycznym? Odnalezienie proporcji kreatywności i struktury w pracy własnej lub zespołu staje się w tym przypadku bardzo ważnym wyzwaniem, który  definiuje proces twórczy oraz jego efekt końcowy. 

skuteczna burza mozgów

Struktura w  Design Thinking

Myślenie projektowe nie byłoby tak efektywne, gdyby nie wspomniana równowaga. Moderator Design Thinking w sprintach DT jest strażnikiem procesu, który mając w kieszeni zestaw zasad, kieruje zespołem tak, aby ten poprawnie wykonywał polecane zadania. Osoba pełniąca rolę moderatora nie jest więc odpowiedzialna  za jakość pomysłów, ale za strukturę i bezpieczeństwo pracy. Stworzenie dogodnych warunków, jasne przekazanie konkretnych informacji (w tym celu zadania, jego przebiegu) pozwala grupie poczuć się bezpiecznie. Z tego powodu, gdy prowadzimy szkolenie na Moderatora Design Thinking, uczymy uczestników jak ważne jest tworzenie dogodnych warunków do pracy. Wzajemne zaufanie i wymienione bezpieczeństwo wspierają myślenie strategiczne. Jeżeli zamiast współpracować, odbieramy zachowanie szefa lub współpracownika jako zagrożenie dla naszej pozycji, mózg z kolei traktuje to jako atak na nasze życie. Sygnał o niebezpieczeństwie natychmiast wędruje do ciała migdałowatego, które uruchamia reakcję walki lub ucieczki. Nasze najbardziej zaawansowane ośrodki umysłu są więc zajęte ratowaniem nas z opresji, wyłączając tym samym myślenie perspektywiczne i analityczne. Gdy więc potrzebujemy skupić się na tworzeniu, sami blokujemy nasz kreatywny przepływ. 

Z tego też powodu zasadami, które podkreślamy na warsztatach i szkoleniach są między innymi brak oceniania siebie i nawzajem, skupienie się na liczbie, nie jakości pomysłów, czy działanie w zgodzie z regułą  tak, i zamiast tak, ale. Dodając do tego strukturę w postaci rozgrzewek impro przed każdym kolejnym blokiem (co jest pięknym przykładem połączenia struktury i kreatywności), budujemy pozytywne odczucia u uczestników spotkania. Zaufanie, ciekawość, pewność siebie, czy inspiracja rozwijają nasze myślenie. Barbara Fredrickson z University of North Carolina odkryła, że gdy czujemy się bezpiecznie, to stajemy się bardziej otwarci, zmotywowani, a także odporni psychicznie. Równocześnie rośnie nasze poczucie humoru oraz rozwija się proces, który leży u podstaw kreatywności – myślenie dywergencyjne. 

kreatywność w burzy mózgów

Burza mózgów w Design Thinking

Twórczym etapem w procesie Design Thinking jest generowanie pomysłów. Każdy z nas uczestniczył chyba w burzy mózgów, która nigdzie nie doprowadziła. Często powodem takiej sytuacji jest zachowanie osób z zespołu, które zamiast tworzyć kolejne pomysły lub rozbudowywać już stworzone (tak, i), skupiają się na negowaniu wymyślonych rozwiązań (tak, ale, a czasem nawet po prostu nie). Tego typu nastawienie zabija kreatywność, a oprócz tego zmienia działanie grupy z generującego na krytyczne. Aby tego uniknąć, podczas warsztatów mocno podkreślamy, że skuteczna burza mózgów to ilość, a nie jakość pomysłów. Jedynym sposobem na uzyskanie dobrych pomysłów jest posiadanie szerokiego wachlarza wyboru. Wybierając się na szkolenie na Moderatora Design Thinking, w trakcie omawiania i praktykowania etapu generowania pomysłów, nauczycie się sposobów na bezpieczne przeprowadzenie tego zadania. Równocześnie otrzymacie od nas szereg rozwiązań na pobudzenie energii oraz odetkanie twórczego przepływu. 

Jak przeprowadzić skuteczną burzę mózgów?

Skuteczna burza mózgów to przede wszystkim jasne zasady. Bo tak – generowanie pomysłów dla swoich owocnych wyników końcowych, potrzebuje reguł. To kilka z nich:

    1. Brak oceniania – w trakcie burzy mózgów najważniejsze jest zbudowanie atmosfery, w której każdy czuje się swobodnie, wypowiadając swoje pomysły. Najgorszą sytuacją jest, gdy uczestnik zespołu posiada rozwiązanie, którym boi się podzielić. Jako moderator zaznaczaj więc jasno to, że chodzi o ilość, a nie jakość pomysłów. W trakcie burzy mózgów wyczul więc słuch na krytykę oraz dawaj pozytywny feedback uczestnikom, aby jeszcze bardziej ich ośmielić. 
    2. Wspieranie szalonych pomysłów. Wśród zespołu często znajdują się  realiści, którzy z łatwością ściągają na ziemię osoby, które odlatują w tworzeniu nowych koncepcji. Bardzo ważne jest, aby wspierać osoby z abstrakcyjnym podejściem! Gdy myślimy o dzikich koncepcjach, często dochodzimy do sedna tego, co chcemy tak naprawdę osiągnąć, nie ograniczając się technologią czy zasobami. Szalone pomysły zresztą pobudzają grupę i to właśnie dlatego jednym z narzędzi na etapie burzy mózgów są pomocnicze pytania od moderatora w stylu: Co gdybyśmy mieli tylko złotówkę? Co gdybyśmy żyli w Starożytności?
    3. Tak i  zamiast tak, ale  – zamiast zbijać czyjeś pomysły swoimi propozycjami, zdecydowanie lepiej jest budować na ich fundamencie. Na tym polega właśnie zasada tak, i. Gdy więc kolega z zespołu proponuje: – stwórzmy proces rekrutacyjny oparty na warsztacie-  druga osoba dodaje i w postaci: –na którym będzie przyszły zespół kandydata. –W ten sposób zamiast ucinać twórczą ścieżkę, wydłużamy jej dystans i wspólnie budujemy. Moderator więc powinien nie tylko przypominać o tej zasadzie, ale również samemu dawać przykład.
    4. Pamiętanie o celu – w burzach mózgów bardzo łatwo zgubić główny wątek. Szalone pomysły są bardzo mile widziane, jednak czasem mogą nie tyle odrywać się od rzeczywistości, a co od głównej misji.  Bardzo ważna jest więc czujność grupy na siebie nawzajem, a także uważność moderatora. Jeżeli zespół zacznie w niebezpiecznie szybkim tempie zmierzać do lasu, koniecznie trzeba ją nawrócić na główną ścieżkę.
    5. Jedna rozmowa na raz jest bardzo ważną zasadą w trakcie moderowanej burzy mózgów. Jeżeli uczestnicy mówią swoje pomysły na głos, a później przyklejają je na flipcharty, niezwykle istotne jest, aby nie robić tego równocześnie. Jeżeli w jednym momencie o swoich rozwiązaniach mówią 3 osoby, to zamiast konkretów otrzymujemy bełkot oraz chaos. Zespół nie jest w stanie skupić się w takich warunkach, co powoduje natychmiastowy zanik koncentracji. Tutaj istotna jest stanowczość moderatora i umiejętność zarządzania grupą. 
    6. Wizualizacja – bardzo ważne jest zwizualizowanie pomysłu. Czasem to właśnie szczegół zawarty na rysunku będzie bodźcem do stworzenia kolejnego rozwiązania! Rysunki często o wiele lepiej oddają ideę i nie potrzebują tłumaczeń jak zbyt ogólne hasła. Jako moderator zachęcaj więc do rysowania i jasno podkreślaj, że nikt z zespołu nie musi być Da Vincim.
    7. Przejrzystość – przyklejane pomysły muszą być napisane czytelnie i precyzyjnie. Najlepiej sprawdzą się duże litery! Post ity nie powinny być naklejane na siebie, aby nie utrudniać odczytania. Bardzo ważne jest też, aby pilnować klarowności w przekazie. O ile w danej sekundzie spisywania pomysłu uczestnik jest pewien o co mu chodziło, po dwóch dniach od warsztatu, ta pewność może być o wiele mniejsza. Nie wspominając o tym, że reszta zespołu nie musi wcale czytać tej osobie w głowie. Najlepsze są więc konkretnie napisane pomysły. 
    8. Ilość! Czyli główna zasada generowania pomysłów – stawiamy na ich ilość, a nie na jakość. Oprócz zbudowania bezpieczeństwa i zaufania wśród grupy, do osiągnięcia zadowalającej ilości potrzebne jest pobudzenie zespołu. W tym celu jako moderator możesz użyć pytań pomocniczych, które powodują zmianę sposobu myślenia. Przydają się również słowa ze słownika, karty Dixit, czy obrazy z gazet. Dodatkowe materiały warto dać grupie przed burzą, aby mogli się z nimi zapoznać. Jeżeli energia zacznie gasnąć, wtedy  z rękawa warto wyciągnąć kolejne pobudzające do działania narzędzia. 

Podsumowanie

W pracy kreatywnej potrzebujemy zasad. Odpowiednie ich dobranie pomoże zespołowi rozwijać swoją kreatywność, równocześnie osiągając zamierzone cele. Istotne jest więc testowanie różnych metod tak, aby uzyskać własną receptę na równowagę między strukturą, a twórczą improwizacją. Głównym celem wprowadzonych reguł jest zapewnienie uczestnikom bezpieczeństwa. Dopiero solidny grunt oraz jasne ramy pozwolą zespołowi bez obaw zanurzyć się w pracy twórczej. 

 

1. https://www.goethe.de/en/kul/ges/20368887.html